Zaznacz stronę
Indycar Racing The game

INDYCAR Racing The Game: wyzwanie dla iRacing na rok 2027 w segmencie gier konsolowych

Sim Racing Nerd

Jako ekspert w dziedzinie wyścigów symulacyjnych testuję najlepsze kierownice, kokpity i gry, aby pomóc ci dokonać właściwego wyboru.

Jeśli dokonasz zakupu za pośrednictwem naszych linków, możemy otrzymać prowizję partnerską.

 

16/07/2026

Po ponad dwudziestu latach oczekiwania północnoamerykańskie mistrzostwa bolidów jednomiejscowych doczekają się swojej oficjalnej, samodzielnej gry. Projekt, nazwany „INDYCAR Racing The Game” i powierzony iRacing Studios, od samego początku rodzi interesujące pytanie: czy uda się stworzyć doświadczenie znacznie bardziej przystępne niż symulacja iRacing na PC, zarówno na konsoli, jak i na komputerze, nie tracąc przy tym autentyczności, z której słynie ta firma. Właśnie w tym tkwi cała sztuka znalezienia odpowiedniej równowagi, a ogłoszenie z 10 lipca już nieco zdradza, jaką metodę przyjęto.

Najświeższe informacje: nazwa, platformy, początek 2027 roku

Po pierwsze, harmonogram. Premiera gry, pierwotnie planowana na rok 2026, została oficjalnie przesunięta na początek 2027 roku. To przesunięcie ma na celu zbieżność premiery z 111. edycją wyścigu 500 Mil Indianapolis, zaplanowaną na 30 maja 2027 roku. Tony Gardner, prezes iRacing, podsumowuje ten projekt jednym zdaniem: „nie możemy się doczekać”. Jeśli chodzi o platformy, gra zostanie wydana na PS5, Xbox Series X|S oraz na PC za pośrednictwem Steam. Alex Damron, dyrektor marketingu INDYCAR, komentując tę zapowiedź, podkreśla dążenie do uzyskania „hiperrealistycznej” grafiki.

Wybór silnika Orontes zamiast silnika Unreal Engine

To właśnie pod względem technicznym projekt ujawnia swoje ambicje. Podczas gdy gry NASCAR tego samego wydawcy opierają się na silniku Unreal Engine, ten tytuł podąża własną ścieżką. Za rozwój odpowiada studio Orontes Games, które wykorzystuje swój własny silnik,Orontes Engine, znany już z gry terenowej ExoCross.

Ten wybór ma swój cel: obsłużyć ogromną ilość danych fizycznych, jednocześnie upraszczając rozgrywkę, by uczynić ją bardziej przystępną niż w przypadku hardkorowego symulatora, zwłaszcza przy graniu na kontrolerze. Zamiast zaczynać od zera w kwestii fizyki, studio powinno stworzyć pomost z własną symulacją na PC. Gra wykorzystywałaby w ten sposób zasobyz iRacing: obsługę najnowszego systemu hybrydowego, a także trasy już zamodelowane w symulatorze, takie jak Barber Motorsports Park czy tor miejski w St. Petersburgu. To wiarygodne uproszczenie procesu produkcji, które pozwala studiu skupić się na dopracowaniu oprawy gry: wielopoziomowego trybu kariery, trybu wieloosobowego online oraz integracji kategorii Indy NXT.

Wyścigi IndyCar – wszystko, co trzeba wiedzieć

Rok 2028 na horyzoncie: ostatni taniec Dallary IR18?

Przesunięcie terminu na rok 2027 dostarcza również informacji na temat treści. Pierwsze materiały graficzne udostępnione przez wydawcę przedstawiają bolidy Pato O’Warda (Arrow McLaren) i Álexa Palou (Chip Ganassi Racing) w barwach z 2026 roku, przy czym studio nie sprecyzowało, czy gra obejmie sezon 2026, 2027, czy też oba.

Jednak na torze seria IndyCar przejdzie na nowe podwozia i silniki około 2028 roku. Premiera gry na początku 2027 roku może zatem stanowić jedną z ostatnich okazji do kierowania obecną generacją bolidów Dallara IR18 wyposażonych w Aeroscreen przed ich wymianą. Kluczową kwestią pozostaje wierność odwzorowania tych modeli, a w prace nad ich rozwojem zaangażowani są prawdziwi kierowcy, tacy jak Scott McLaughlin (Team Penske). Aby ocenić, czy gra z powodzeniem łączy autentyczność iRacing z dostępnością na konsoli, trzeba poczekać na szczegółowe ogłoszenie dotyczące trybów rozgrywki i ceny, które ma nastąpić w najbliższych miesiącach. Na razie nie są dostępne żadne przedsprzedaże.

Podobne artykuły

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *