Firma Asetek Racing zaprezentowałamodel Initium DD10 podczas pierwszej amerykańskiej edycji targów SimRacing Expo w Charlotte, przed publicznością liczącą blisko 9 000 osób. Podstawa z napędem bezpośrednim o momencie obrotowym 10 Nm, z możliwością rozszerzenia do 14 Nm, zapowiedziana na czwarty kwartał 2026 roku na PC i Xbox. Samo w sobie jest to dość zwyczajna zapowiedź produktu. Jednak w kontekście harmonogramu rozwoju mówi ona o czymś innym: obiecana prawie rok temu kompatybilność z konsolą Xbox nie pojawi się w zapowiadanej formie.
To, co obiecano w sierpniu 2025 roku
Powrót na targi Gamescom, 20 sierpnia 2025 r. Firma Asetek wprowadza na rynek serię Initium wraz z podstawą DD5.5 (5,5 Nm, enkoder 14-bitowy, 16 384 punktów), której cena wynosiła wówczas 399 euro za sam produkt i 679 euro w pakiecie. Wiadomość z tamtego czasu była jednoznaczna: Initium pojawi się na PC, a kompatybilność z Xbox One i Series X|S zostanie wprowadzona później, dzięki dedykowanemu kierownicy Xbox. Marka pokazuje nawet prototyp tej kierownicy z przyciskami X, A, Y i B, zapowiadając jej premierę przed końcem 2025 roku.
Pod koniec lipca 2026 r. w oficjalnym sklepie Asetek nadal dostępna jest wyłącznie kierownica Initium w wersji na PC oraz zestawy z komputerami PC. Kierownica Xbox nie jest w sprzedaży. To właśnie zupełnie nowa platforma – a nie kierownica – ma teraz zapewnić obsługę konsoli pod koniec roku.
Dlaczego tego rodzaju kalendarz się przesuwa?
Firma Asetek nie wyjaśnia tej rozbieżności i nierozsądne byłoby przypisywać jej jakiekolwiek przyczyny. Można natomiast przypomnieć, jak funkcjonuje rynek. W przypadku konsoli Xbox certyfikacja Microsoftu zazwyczaj odbywa się poprzez licencjonowany kierownicę: to ona otwiera drzwi, a podłączony do niej sprzęt czerpie z tego korzyści. Uzyskanie tej licencji wymaga czasu. W przypadku Sony kwestia zgodności rozstrzyga się na innym etapie łańcucha, co wyjaśnia, dlaczego producent może zapewnić kompatybilność z konsolą Xbox, a jednocześnie nie być kompatybilny z PlayStation. Komunikat dotyczący DD10 nie wspomina zresztą o PlayStation.

Co konkretnie oferuje DD10
Jeśli chodzi o sam produkt, trzy rzeczy są przekonujące. Po pierwsze, standardowe 10 Nm, a dzięki zestawowi do zwiększania momentu obrotowego można uzyskać dodatkowe 14 Nm bez konieczności wymiany silnika ani modyfikacji mocowań podwozia: rezerwa mechaniczna jest już wbudowana w obudowę. Pozostaje tylko dowiedzieć się, co zawiera ten zestaw. Poprzedni model jest już znany – DD5.5 zwiększa moment obrotowy z 5,5 do 8 Nm dzięki prostemu, wzmocnionemu zasilaczowi sprzedawanemu za mniej niż 100 euro, dokładnie tak samo, jak robi to Fanatec w swoich modelach CSL DD. Firma Asetek nie potwierdziła, czy model DD10 będzie oparty na tej samej koncepcji.
Następnie funkcja passthrough USB, która pozwala stacji bazowej sterować zarówno kierownicami innych producentów, jak i własnymi. A także RaceHub, który centralizuje ustawienia, profile i aktualizacje. André Eriksen, szef i założyciel marki, przedstawia model DD10 jako najbardziej przystępny punkt wejścia do ekosystemu Asetek, dający swobodę korzystania z już zakupionych kierownic.
Pytanie, od którego wszystko zależy
Właśnie tę swobodę trzeba będzie sprawdzić. Ponieważ kompatybilność z konsolą zależy zazwyczaj od typu kierownicy, nie wiadomo, jakie kombinacje kierownic innych producentów i modułów Quick Release będą faktycznie rozpoznawane po podłączeniu DD10 do konsoli Xbox. Przepust, który działa na komputerze, a na konsoli przestaje działać, pozbawiłby ten argument sensu. Firma Asetek nie podała żadnych szczegółów w tej kwestii.
Brakuje też pozostałych informacji: nie podano ceny ani pełnej specyfikacji technicznej. Marka zaprasza na październikowe targi SimRacing Expo we Frankfurcie, gdzie zamierza uzupełnić te braki i zaprezentować pierwsze wrażenia z użytkowania. Intencja jest jasna, ale trzeba jeszcze to udowodnić. A do końca roku segment podstawowych platform z napędem bezpośrednim klasy podstawowej nie będzie czekał na Asetek, by zacząć się rozwijać.







0 komentarzy